czwartek, 7 lipca 2011

kolejne odsłony w skrócie - (zaległe)

    Niestety mam jakąś awarię z komputerem-mam nadzieję, że szybko wszystko wróci do normy i będę mogła wreszcie umieścić moje zaległe posty z kolejnymi odsłonami moich prac.Tymczasem korzystam z czyjegoś komputera, więc będzie krótko :/   Udało mi się zrobić sporo rzeczy i  ujrzały one światło dzienne -były wystawione w Pławniowicach na "Nocy Świętojańskiej"  jako "Rękodzieła" :)) 
Kilka migawek  moich prac:





 Tutaj moje są tzw. domki na klucze i bransolety
deski ozdobne i kasetki na biżuterię oraz kilka kartek


komplecik z magnolią
     


    Tutaj kilka odsłon z komplecików bransolety + kolczyki :)
z tulipanami

  




A tutaj coś zupełnie innego
z samymi "spękaniami" :)






Są to tylko migawki z aparatu niestety do komputera na razie brak dostępu :(

  Mile widziany komentarz - czasem warto zostawić jakiś ślad po sobie :)) pozdrawiam

niedziela, 19 czerwca 2011

Kilka odsłon moich prac :))

        Moje prace z "surówkami" jeszcze trwają, ale pokażę już kilka odsłon ze swoich kolejnych prac (moje wcześniejsze jeszcze nie zostały uwiecznione-ale jak będzie trochę luźniej to pewno się też ujawnią :) )
  Dziś będzie krótko, mykam zaraz do spania - ale wpierw jeszcze jedna warstewka farby :)
 Powstało już sporo kolczyków, bransolet, desek ... no myślę, że wkrótce następne prace odsłonię ;)




Ta tak naprawdę jest fioletowa :)






Dzięki takim bransoletom można uwiecznić magnolie, róże, tulipany, orchidee czy inne kwiaty, które tak cieszą nasze oczy :)
  
  Pozdrowionka dla odwiedzających - mile widziany jakiś ślad po sobie, w formie komentarza


Tworzę bardzo różne prace, gdyż każdy ma inne upodobania. Myślę, że kilka osób może znaleźć coś dla siebie.

piątek, 3 czerwca 2011

Surówki :)

 Dziś w końcu dotarła przesyłka z surówkami :) -mogę dalej tworzyć :) Zabieram się ostro do pracy, większość powinna być gotowa na 26.06 na małą wystawę "Rękodzieło" w Pławniowicach na "Noc Świętojańską", a czy zdążę to zobaczymy. Wszystko zależy też od Córci - czy będzie normalnie spać ;) , gdyż większość powstaje wieczorem, a czasem nocą, kiedy Maleństwo smacznie śpi. Myślę, że z czasem pomoże mi trochę, na razie będzie mieć osiemnaście miesięcy-wow to już półtory roku :))) (jak to przeleciało!), więc pomaga tylko tyle ile na razie potrafi :). Ale przy rozpakowywaniu już pomagała.
   



   Zabieram się do pracy, a o rezultatach na pewno się dowiecie.
Pozdrawiam cieplutko wszystkich odwiedzających. Pozostawcie za sobą jakiś ślad w formie komentarza. Z chęcią przeczytam , a nawet odpowię :)

poniedziałek, 23 maja 2011

Nowe odkrycie



  Ostatnio miałam  możliwość uczestniczyć w kursie w Venosie w Zabrzu, z którego jestem naprawdę zadowolona. Miałam możliwość odkrycia czegoś nowego, a mianowicie gliny. Tak, tak mam na myśli, surowiec z którego można coś tworzyć :). Jest to naprawdę ciekawy surowiec, który daje naprawdę wiele możliwości.
Niestety trzeba mieć do tego piec, który jest dosyć kosztowny :( , ale może kiedyś :) Zawsze trzeba mieć nadzieję i wierzyć w swoje możliwości i dążyć do czegoś-Wtedy to życie ma sens! 

Aniołek dla córci





















A tutaj w końcu mam mój przybornik :)) na wszelkie 
duże podręczne przybory. Na długie linijki, pędzle 
i nie tylko :))


dzwonek do świątecznych dekoracji



coś dla mnie
 Na razie póki co pozostaje masa solna :/ , ale lepiej " wróbel w garści..." :)

środa, 4 maja 2011

A teraz troszkę wiosenniej -taca w nowej odsłonie :)

   Choć za oknem nieco chłodniej i czasem deszczem czy śniegiem prószy - to w domciu ciepełko , wiosennie i przytulnie :) Jedynie światła trochę brakuje i trzeba doświetlić sztucznie :( Ostatnio przerobiłam tacę:

tutaj jeszcze w pierwotnym stanie



  A tu już po przeróbce(techniką decupage), a do tego deska do kompletu :) w sam raz do pomarańczowej kuchni :) -dla kogoś w prezencie.

   W niedzielę nie zabrakło również ciastka do kawki :) w wolnej chwili pobiegłam do kuchni i zrobiłam coś na szybko- szarlotka ma to do siebie, że można ją jeść na ciepło :) , jest prosta do zrobienia i zawsze wychodzi  :)


 Szarlotka tym razem w troszkę przerobionej wersji - do jabłek dodałem 1 dużą pomarańczę (co widać na górnym zdjęciu).





A gdyby ktoś zainteresowany był przepisem to zamieszczę go pod spodem:

Szarlotka wyborna(ze starej książki "Biblioteczka Poradnika Domowego" "Ciasta i ciasteczka"
składniki: 1,5 kg jabłek ,
               50 dag mąki,
               kostka margaryny,
               szkl. cukru, 4 jajka,                                     
               2-3 łyżek śmietany,                                      
               5 dag rodzynek(bakalii),                                
               łyżeczka proszku do pieczenia,                                                                                                                      cynamon, cukier waniliowy,                          
               cukier puder na wierzch lub                          
               bita śmietana                                                
    Margarynę utrzeć z 3/4 szkl. cukru, dodając stopniowo żółtka. Z mąki wymieszanej
z proszkiem do pieczenia i cukrem waniliowym, tłuszczu z żółtkami oraz śmietany zagnieść ciasto,
po czym włożyć je do lodówki lub zamrażalki. Umyte obrane jabłka  zetrzeć na tarce
o dużych oczkach,wymieszać z cukrem bakaliami i cynamonem.
 2/3 ciasta rozwałkować, wyłożyć nim natłuszczoną i posypaną tartą bułką blachę.
Na cieście rozłożyć jabłka i wstawić blaszkę do nagrzanego do ok. 200 stopni C piekarnika.
Z białek ubić pianę, pod koniec ubijania dodać łyżkę cukru pudru.
Po 30 min pieczenia szarlotkę wyjąć, posmarować pianą i pokryć warstewką ciasta
utartego na tarce.Piec jeszcze 15-20 minut. Gdy ciasto wystygnie, udekorować je bitą śmietaną
lub tylko cukrem pudrem :))
                                                                                                  SMACZNEGO!!

Kartki na różne okazje ...

    Ostatnio zbiegło się w rodzinie kilka imprez, dlatego też powstało kilka nowych kartek :) Cenię sobie właśnie te robione ręcznie, dlatego też staram się obdarowywać  takimi właśnie najbliższych.
Dla "trzylatki" powstała:

kartka z misiami

Powstały również kartki na ślub:




kartka trójwymiarowa, klejona na grubej taśmie dwustronnej

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Wielkanoc c.d.

    Wielkanoc kojarzy się przede wszystkim ze Zmartwychwstaniem Jezusa, palmami , lanym poniedziałkiem jak i pisankami.
   W dalszym ciągu najlepiej sprawdza się sposób robienia pisanek znany już od naszych babć, za pomocą wywaru z łupinek cebuli. Stosuję go do dziś, chociaż owszem próbowałam też innych sposobów: za pomocą gotowych farb w tabletkach czy w proszku, w zeszłym roku farb na gorąco(wychodziły na jaju takie ciapki). Jednak przystaję na tradycji :), choć nie przeczę, że czasem dla kontrastu czy ożywiania koszyczka stosuję 2 sposoby.
  U nas w naszej rodzinie już od dłuższego czasu (gdzieś od czasów podstawówki) zaczęłyśmy z siostrą robić pisanki tzw. kraszanki (na ubarwionym jajku drapie się jakimś ostrym narzędziem różne wzorki-najlepszy podobno jest skalpel, niestety jeszcze go nie zdobyłam, ja używam małego nożyka takiego jak do tapet).
Pokażę  kilka tegorocznych kraszanek (kroszonek)  :








  Jeszcze raz Życzę Wszystkim Wszystkiego Najlepszego :)) Pozdrawiam cieplutko :)